W najbliższą sobotę, 26 maja, odbędą się obrady sesji Rady Miasta Gdańska, podczas których zostanie nadany tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska prof. dr hab. n. med. Joannie Muszkowskiej-Penson. Uroczystość rozpocznie się o godz. 12.00 w Europejskim Centrum Solidarności.

Pani profesor dołączy do grona wielkich kobiet, które Gdańsk wyróżnił tytułem Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. Wśród nich znajdują się takie postacie jak Margaret Thatcher, Henryka Krzywonos, Joanna Duda-Gwiazda, Alina Pienkowska czy Anna Walentynowicz.

„Profesor Joanna Muszkowska-Penson jest wielkim autorytetem i osobą, bez której wkładu Gdańsk byłby o wiele uboższy. Przyznanie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Gdańska to próba choćby częściowej spłaty długu, jaki my – gdańszczanie zaciągnęliśmy u Pani Profesor”– czytamy w uzasadnieniu uchwały nadania profesor tytuł Honorowej Obywatelki Miasta Gdańska.

To drugie wyróżnienie, jakie Rada Miasta Gdańska postanowiła przyznać profesor Penson. W 2014 roku gdańscy radni uhonorowali ją Medalem Księcia Mściwoja II za wieloletnią pracę i osiągnięcia w dziedzinie medycyny, w wyniku których stała się niekwestionowanym autorytetem, nauczycielem i wychowawcą całych pokoleń studentów i lekarzy, a także za odwagę i siłę moralną wykazaną w obozie Ravensbrück i w czasach stanu wojennego, kiedy zapewniała opiekę medyczną uczestnikom strajków w Stoczni Gdańskiej i działaczom opozycji demokratycznej.

– Profesor Joanna Muszkowska-Penson to postać, której życiorysem można obdzielić żyć kilku osób, a dobry scenarzysta mógłby mieć nie lada materiał do pracy. Warto podkreślić, że tak naprawdę to nie tytuł Honorowej Obywatelki Miasta Gdańska nadaje prestiż profesor Penson, ale to będzie dla nas zaszczyt, że taka osoba jak pani profesor będzie taki tytuł nosiła. Jest inspiracją dla Gdańska, dla Polaków – mówił prezydent Paweł Adamowicz przed sesją Rady Miasta, podczas której zdecydowano się uhonorować prof. Joannę Penson.

 

Joanna Muszkowska-Penson- urodziła się 25 października 1921 roku. Jest przedstawicielką pokolenia nazywanego „Kolumbami”, pierwszego po zaborach pokolenia wychowanego w niepodległej Polsce, wychowywała się w atmosferze entuzjazmu i uwielbienia dla bohaterów narodowych. Z harcerstwa zaś wyniosła takie wartości jak lojalność, przyjaźń, nakaz czynienia dobra.

Gdy w 1939 roku Polska znalazła się pod okupacją, Joanna była świeżo upieczoną absolwentką Państwowego Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi w Warszawie. Tak jak wielu jej rówieśników, posłusznych etosowi nakazującemu w potrzebie oddać wszystko dla Polski, bez wahania weszła do niepodległościowej konspiracji. Była członkiem Związku Walki Zbrojnej, łączniczką w Komendzie Głównej ZWZ. W marcu 1941 została aresztowana przez gestapo i osadzona na Pawiaku. We wrześniu 1941 przewieziono ją do niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Za drutami, gdzie szalały choroby i śmierć – a ona sama szczęśliwie pokonała dur plamisty i ciężką żółtaczkę – postanowiła, że jeśli przeżyje, zostanie lekarzem. Doczekała wyzwolenia w kwietniu 1945 roku Jak sama wspominała, „gdy otworzyli bramy, zaczęłam iść w stronę domu”.

Po powrocie do Polski odnalazła rodziców i zamieszkała w Łodzi, gdzie jej ojciec organizował uniwersytet. Ukończyła studia medyczne i otrzymała nakaz pracy w Gdańsku. W okresie 1950–1980 pracowała w Klinice Chorób Nerek Akademii Medycznej. W tej uczelni przeszła wszystkie stopnie medycznego wtajemniczenia – w 1961 została doktorem, w 1971 doktorem habilitowanym, w 1976 profesorem tytularnym. Specjalizowała się w chorobach wewnętrznych, zajmowała się naukowo chorobami nerek. Wysoko ceniono ją też jako wykładowcę szkolącego przyszłych lekarzy.

W latach 1980–1991 oddelegowana do Szpitala Wojewódzkiego, była ordynatorem oddziału internistycznego. Pacjenci uwielbiali ją za ogromne zaangażowanie w pracę, dociekliwość w badaniach diagnostycznych i przede wszystkim za to, że zawsze miała serce dla chorych.

W sierpniu 1980 roku personel szpitala służył pomocą medyczną na terenie strajkującej stoczni. Rodząca się „Solidarność” zafascynowała panią profesor, która znalazła się w otoczeniu Lecha Wałęsy, a niebawem została jego osobistym lekarzem. Często pełniła rolę tłumacza przy jego rozmowach z gośćmi zagranicznymi. Po wprowadzeniu stanu wojennego, ukrywała w swoim mieszkaniu działaczy Ruchu Młodej Polski, m.in. doktora Piotra Dyka. Od 1982 roku pracowała społecznie w punkcie charytatywnym przy kościele św. Brygidy przy rozdzielaniu lekarstw i sprzętu medycznego z zagranicy. W tym czasie wspierała też księdza Eugeniusza Dutkiewicza, organizującego pierwsze w Polsce domowe Hospicjum Pallotinum.

14 czerwca 1984 została aresztowana pod zarzutem kolportażu nielegalnych wydawnictw i na kilka dni osadzona w areszcie śledczym na ul. Kurkowej, co wywołało protesty i interwencje środowiska medycznego. W maju i sierpniu 1988 pracowała jako lekarz przy strajkach w Stoczni Gdańskiej i w Porcie Gdańskim. W tym samym roku była tłumaczem podczas gdańskich spotkań Margaret Thatcher i François Mitteranda z Lechem Wałęsą. Od roku 1991 przebywa na emeryturze, początkowo wyjechała do córki mieszkającej w Glasgow, ale w 2006 roku wróciła do Gdańska, by podjąć pracę w biurze Lecha Wałęsy. W tym samym roku została odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

materiały prasowe UMG